Figa "Brown Turkey" (po lewej) od tego czasu urosła niewiele, ale rok temu była mocno przycięta,
gdyż główny pęd zaczął się przekrzywiać i nie zawiązał owoców. Z sezonu na sezon roślina staje się
coraz bardziej zdrewniała i być może wkrótce zostanie wsadzona do gruntu. Jednak, poprzednia próba
posadzenia figi do gruntu (5 lat temu), nie dała efektu i roślina po zimie odbijała od poziomu korzenia.
Figa "Napolitana" (po prawej) niewiele zmieniła się od 3 lat. Zachowała "krzaczasty" wygląd i co roku
jest kosmetycznie podcinana ze względu na elastyczne pędy, które opadają w kierunku podstawki
pod donicą. Jeszcze nie owocowała od czasu zakupu, a ma już około 10 lat.
Figa w gruncie. Roślinę tą kupiłem 2 lata temu na kiermaszu roślin egzotycznych, którą sprzedawca
sprowadził z Krakowa. Niestety, nie znam odmiany, ale jej pędy są nietypowo "owłosione" i nie
obumierają na zimę. W efekcie, figa nie jest okrywana podczas mroźnych nocy (i z powodzeniem
poradziła sobie również z tegoroczną zimą) - najniższa temperatura minimalna w moim regionie tej zimy
wynosiła -11°C). Poniżej jej zdjęcia:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz